Bany domen regionalnych


Temat troszeczkę „odgrzewany”, ale ciągle nurtujący branżę SEO. Ponad dwa miesiące temu widoczne były bardzo duże fluktuacje pozycji stron znajdujących się na domenach regionalnych (.waw.pl, .warszawa.pl itp.). Ogromna część stron została również usunięta z indeksu wyszukiwarki. Obrazując skalę „problemu” warto jest zacytować wypowiedź Guglarza (pracownik Google, odpowiedzialny za jakość wyników wyszukiwania) znajdującą się na forum Google:
„Osobiście spodobał mi się ten cytat: «przed chwilą sprawdziłem scrapeboxem indeksację swoich stron jakie mam podpięte do gotlinka, jest koszmar na 5064 stron zaindeksowanych jest jeszcze… 46 stron» Nie sądzę żeby podobne problemy nękały wielu webmasterów aktywnych na naszym forum ale ciesze się że mój i mojego zespołu wysiłek jest dostrzegany :)”

Obecnie widoczne zmiany dotyczące domen regionalnych do pewnego stopnia mogą przypominać bany darmowych domen takich jak co.cc. Z tym, że w przypadku domen regionalnych działania Google są ukierunkowane tylko i wyłącznie na strony niskiej jakości (przynajmniej tak wygląda stanowisko Google).

Na forum optymalizacji pojawiły się również liczne opinie dotyczące faktu, że ucierpiały również strony klientów, które są wartościowe dla użytkowników internetu. Niemniej jednak, na kilka przypadków, które analizowałem zawsze okazywało się, że było jakieś „ale” mogące być przyczyną nałożenia kary przez wyszukiwarkę.

Podjęcie tak radykalnych działań ze strony Google w obrębie domen regionalnych uzasadniane jest bardzo dużą ilością stron kiepskiej jakości znajdujących się w obrębie tych domen. W tym miejscu pojawia się pytanie:

Dlaczego tak duża ilość stron kiepskiej jakości znajdowała się na domenach regionalnych?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: Ponieważ są tanie.

Istotna jest również kwestia czy działania Google przekonały pozycjonerów do inwestowania w strony wspomagające pozycjonowanie wysokiej jakości?

Odpowiadając na to pytanie warto zacytować wypowiedź Lukasa, która znajduje się również na forum Google:

„Niektórzy będą musieli wziąć się ostro do pracy by odbudować swoje królestwa. Ale… «15k zł wystarczy żeby odbudować całe zaplecze w max 2 tygodnie, a jak trafi się promocja na domeny to wyjdzie jeszcze taniej». :)”

Jak działania Google wpłynęły na naszą firmę?

Z informacji, które posiadam wynika, że żadna strona naszego klienta nie ucierpiała. Ponadto na chwilę obecną nie jest mi wiadomo, aby jakakolwiek nasza strona wspomagająca pozycjonowanie została usunięta z indeksu wyszukiwarki, co nas zresztą niezwykle cieszy:)

Zauważalny jest natomiast dosyć dziwny typ „filtra”, który sprawił, że niezależnie od zastosowanego oprogramowania (efekt widoczny na kilku autorskich skryptach oraz darmowych CMSach typu WordPress) indeks stron w Google zmniejszany był do 10. W przypadku moich stron wspomagających pozycjonowanie było to widoczne na grupie kilkudziesięciu witryn, które znajdowały się na najniższym poziomie struktury stron wspomagających pozycjonowanie. Oznacza to, że strony te nie były związane bezpośrednio ze stronami naszych klientów. W chwili obecnej liczba zaindeksowanych podstron w Google wraca do wartości początkowej.

PS. Szczęśliwego Nowego Roku !!

Bany domen regionalnych
Ocena

+ Nie ma komentarzy

Dodaj własny

Administratorem Państwa danych osobowych jest Widzialni.pl sp. z o.o. sp. k.
Pełna treść Polityki Prywatności