Miał być Pingwin, wyszła Panda

Miał być Pingwin, wyszła Panda


Wszyscy oczekiwali Pingwina, a przyszła Panda w wersji 4.1. 25 września rozpoczęła się aktualizacja jednego z algorytmów wyszukiwarki Google, powszechnie zwanego Pandą. Jeden z pracowników Google na profilu Google+ potwierdził, że zmiany miały miejsce i mogą objąć od 3 do 5% wyników organicznych.

Co Panda ma na oku?

Algorytm Panda ma za zadanie ograniczać w wynikach Google widoczność stron niskiej jakości, zawierających treści, które posiadają małą wartość, są bardzo krótkie lub zduplikowane. Kolejna aktualizacja Pandy to jeszcze większy nacisk ze strony wyszukiwarki na jakość prezentowanych na stronach treści. Celem Pandy 4.1 jest wypromowanie małych i średnich serwisów, które zawierają wysokiej jakości treści, przez co powinny osiągać lepsze pozycje w wynikach wyszukiwania Google.

Jak żyć z Pandą?

Jeśli Panda 4.1 zadziałała negatywnie na serwis i pogorszyły się pozycje w rankingu Google, należy przeanalizować zamieszczone na stronie treści i je poprawić. Pomoże to zwiększyć notę algorytmu nadawaną za jakość witryny. Na takie działania może składać się aktualizacja informacji, dodanie dodatkowych materiałów w postaci np. filmów wideo oraz zdjęć, wprowadzenie nowych danych lub też rozszerzenie obecnych treści. Najważniejsze jest to, aby dodane treści były unikalne i wartościowe. Dla algorytmu Google kluczowa jest wysokiej jakości, obszerna treść, która będzie przydatna dla użytkowników.

Po Pandzie jest i Pingwin

Ci, którzy „spodziewali się” Pingwina, „nie zawiodą” się. Wszystko wskazuje na to, że kolejna aktualizacja algorytmu właśnie się zbliża. Możliwe, że będzie to Pingwin 3.0, jak powiedział Gary Illyes z Google w trakcie Search Marketing Expo East. Nowy Pingwin nie będzie bynajmniej drobną aktualizacją, ale przepisaniem całego algorytmu. Dodatkowo można spodziewać się, że następne aktualizacje będą występowały w bardziej regularnych okresach.

Na koniec dobra rada

Główna różnica między Pandą a Pingwinem jest taka, że pierwszy algorytm zmaga się z witrynami niskiej jakości. Natomiast Pingwin jest skierowany przeciw SPAM-owi w sieci i dotyczy głównie agresywnych działań z wykorzystaniem zapleczy niskiej jakości oraz linków pozyskiwanych w „nienaturalny” sposób. Stąd też należy się skupić na tym, aby strona zawierała dopracowaną, bogatą i przydatną dla użytkownika treść, za co już na samym początku zostanie dobrze oceniona. Jeżeli dodatkowo prowadzić do niej będą wartościowe linki, pochodzące z różnych domen dobrze postrzeganych przez Google, to witryna ma spore szanse na zdobycie wysokich pozycji. W tym przypadku droga na skróty, przy jak najniższych kosztach jest zwyczajnie nieopłacalna.

Miał być Pingwin, wyszła Panda
Ocena

+ Nie ma komentarzy

Dodaj własny

Administratorem Państwa danych osobowych jest Widzialni.pl sp. z o.o. sp. k.
Pełna treść Polityki Prywatności