Penguin i letni mix wyników wyszukiwania

Penguin i letni mix wyników wyszukiwania


Aktualizacja algorytmu Penguin, która kilka miesięcy temu w znacznym stopniu wpłynęła na wyniki wyszukiwania, spowodowała bardzo duże zainteresowanie wśród osób związanych z pozycjonowaniem. Na zmianie algorytmu Google ucierpiały zarówno osoby zajmujące się hobbystycznie pozycjonowaniem jak i profesjonalne firmy SEO. O ile w przypadku większości ważniejszych aktualizacji algorytmu, na podstawie dużej próbki danych, dało się określić jaki element miał wpływ na wyniki wyszukiwania, tak w przypadku omawianej aktualizacji nie jest to takie proste.

Jako firma prowadziliśmy wiele testów, które jeszcze nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ale pozwoliły nam wyciągnąć liczne wnioski. Testy prowadzone były na prywatnych stronach, serwisach kolegów „po fachu”, którzy poprosili o zasugerowanie rozwiązania oraz na licznych portalach testowych, na których sprawdzamy rozwiązania pomocne w SEO przed wprowadzeniem ich u klientów. Poniżej znajduje się kilka bardzo ogólnych informacji o rozwiązaniach, które testowaliśmy:

Wykonanie przekierowania 301 na nowy adres:

Z naszych testów wynika, że metoda ta pozwala na odzyskanie większości ruchu (w przypadku domen, które sprawdzaliśmy – było to około 80% ruchu). Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy… We wszystkich przeprowadzonych testach, po upływie kilku tygodni od wykonania przekierowania ruch zaczynał cyklicznie spadać do poziomu sprzed przekierowania.

Zmiana struktury adresów URL:

Tu testowana była zarówno przebudowa struktury adresów URL, jak i zamiana przekierowania 301 z adresów bez WWW na adresy z WWW (i odwrotnie). Przeprowadzone w ten sposób analizy niestety również zakończyły się fiaskiem, ponieważ nie przyniosło to żadnych efektów.

Zgłoszenie poprzez narzędzia dla webmasterów:

Niestety podobnie jak w przypadku innych metod, prośby o ponowne rozpatrzenie strony za każdym razem kończyły się tym samym: automatyczną odpowiedzią o braku ręcznej interwencji.

Poprawa optymalizacji:

Testy prowadziliśmy zarówno na domenach, które były przeoptymalizowane jak i na tych, które nie miały optymalizacji wcale (brak słów kluczowych w obrębie domeny). Doprowadzenie tych stron do poziomu bardzo podstawowej optymalizacji nie przyniosło żadnego efektu. Pisząc o podstawowej optymalizacji mamy na myśli umieszczenie słów kluczowych w treści strony oraz znaczniku TITLE, odbyło się to jednak bez spamowania słów kluczowych.

Mocne podlinkowanie domeny:

Przeprowadzając ten test chcieliśmy sprawdzić czy na wyrażenia kluczowe, które ucierpiały został nałożony swojego rodzaju filtr czy linki, które do nich prowadzą straciły swoją moc. Również w tym przypadku podlinkowanie nawet z wartościowych i mocnych stron nie przyniosło większego efektu (drobne fluktuacje pozycji).

Podlinkowanie z systemów wymiany linków:

Ten test przeprowadziliśmy tylko na 2 domenach, na których możemy wykonywać dowolną ilość razy przekierowania 301 😉 W pierwszym przypadku podlinkowanych było 20 tys. podstron na 20 tys. różnych anchorów (rotacyjny system wymiany linków, punkty o wartości ~120 zł / miesięcznie). Po aktualizacji algorytmu ruch na stronie spadł z poziomu ~14 tys. UU dziennie do ~1-2 tys. UU dziennie. Po tygodniu od podłączenia SWL ruch spadł znacznie poniżej 1 tys. UU dziennie. W przypadku drugiej domeny, na której prowadzony był test – efekt był podobny.

Wycofanie przekierowania 301:

Kilkukrotnie testowane było również wycofanie przekierowania 301 z domeny, która ucierpiała i „odpalenie” pod nowym adresem innej strony internetowej. Innymi słowy mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdzie portal A został przekierowany na domenę B, po czym wycofane zostało przekierowanie i pod domeną B uruchomiony został nowy portal (czas trwania przekierowania wynosił około miesiąc). W ¾ przypadków nie odnotowaliśmy negatywnego oddziaływania na nowej domenie.

Przeniesienie domeny na nowy adres:

W przypadku przeniesienia 1:1 strony, która ucierpiała na nowy adres URL (bez żadnego przekierowania) nie zauważyliśmy żadnych negatywnych efektów na nowej domenie (najprawdopodobniej w przypadku wykonania przekierowania 302 efekt byłby podobny – to rozwiązanie znajduje się jeszcze w fazie testów).

Zdejmowanie odnośników prowadzących do domeny:

Ostatnio panuje swojego rodzaju moda na zdejmowanie linków, która przyszła do nas z zagranicy. Pojawiła się nawet usługa odpłatnego zdejmowania linków. Czy jest jednak ona skuteczna? Zdejmowanie linków kosztuje sporo czasu, zwłaszcza jeśli spora część z nich znajduje się poza naszym zapleczem. Oznacza to, że czas potrzebny na ich zdjęcie jest kilkukrotnie dłuższy niż na zdobycie. Na 2 domenach staraliśmy się odłączyć wszystkie linki, które byliśmy w stanie, jednak testy prowadzone były na portalach testowych, więc szkoda było czasu na usuwanie linków najgorszej jakości. W praktyce oznacza to, że w zasadzie nie powinniśmy pisać o tym „teście”, ponieważ nie został wykonany w 100% . Odłączyliśmy na razie  odnośniki pochodzące z domen posiadających pewne zaufanie wyszukiwarki, pozostały jednak odnośniki najniższej jakości… W związku z powyższym rozwiązanie to nie miało większych szans na powodzenie. Jeśli uda nam się pozbyć wszystkich linków – zaktualizujemy informację o tym teście.

Nic …

Od czasu opisywanej aktualizacji algorytmu na dawne pozycje wróciły 2 testowe strony, z którymi nie robiliśmy praktycznie NIC. Oznacza to, że jak na razie jest to najskuteczniejsza metoda, przynajmniej w przypadku testowych domen…

UWAGA: Wszystkie wyniki naszych działań, które przedstawiliśmy powyżej nie muszą zakończyć się takim samym efektem u kogoś innego. Nie opisaliśmy tutaj szczegółowo wszystkich testów, co praktycznie nie pozwala ich zweryfikować. Istnieje zbyt wiele elementów, które mogły wpłynąć na ostateczny efekt, takich jak: różnicowanie anchorów, ilość odnośników, liczba punktów SWL, wiek domeny, przyrost odnośników w czasie itp.

Opisywana powyżej zmiana algorytmu, a w zasadzie próby rozwiązania problemów z nią związanych, to jeszcze nie koniec letniej „zabawy” Google, ponieważ w ciągu ostatnich kilku tygodni ranking wyszukiwarki zmienia się niemal w czasie rzeczywistym. Uniemożliwia to praktycznie całkowicie dokonywanie nowych analiz, ponieważ trudno jest wyciągnąć jakieś wnioski, skoro pozycje domeny zmieniają się co godzinę.

W związku z powyższym pozostaje nam czekać na stabilizację sytuacji oraz ciągła praca nad stronami klientów.

Penguin i letni mix wyników wyszukiwania
Ocena

2 Komentarze

Dodaj własny
  1. 1
    piter61

    Czy pojawiły się jakieś nowe testy bądź spostrzeżenia? Czy na pewno podlinkowywanie domeny mocniejszymi/bardziej jakościowymi linkami nic nie daje? Wydaje się to dość dziwne.

  2. 2
    Kamil Rybicki

    Cały czas prowadzimy nowe testy, jeśli chodzi natomiast o podlinkowanie. Podstawowym problemem jest tutaj fakt, że linki przychodzące mogą szkodzić. Należy więc usunąć linki, które mogą szkodzić (zazwyczaj jest to bardzo trudne). W moim przypadku mocne podlinkowanie się nie sprawdziło (co nie zmienia faktu, że w innych przypadkach może się sprawdzić – testuję to cały czas). Jeśli chodzi o spostrzeżenia – wydaje mi się, że Google nakłada filtry na określoną strukturę strony, a nie na domenę (testowałem uruchomienie nowej strony na ukaranej domenie, jednak wykorzystałem ten sam skrypt). Mam przypadki, gdzie np. w obrębie tej samej domeny (bez subdomen) część portalu z artykułami jest zafiltrowana, natomiast forum i katalog firm nie. Możliwe więc, że przeniesienie strony na inny skrypt pozwoli rozwiązać problem lub jego część. Cały czas pozostaje jednak problem linków prowadzących do domeny. Pewne jest to, że w chwili obecnej bardzo trzeba dbać, aby do domeny prowadziły odnośniki na anchory związane z brandem i generyczne, a udział odnośników opisanych właściwym anchor tekstem należy bardzo ograniczyć (na zachodzie robi się tak już od dawna).

+ Napisz komentarz

Administratorem Państwa danych osobowych jest Widzialni.pl sp. z o.o. sp. k.
Pełna treść Polityki Prywatności